Szarości czar

Zdecydowanie mam słabość do poduszek. Na kanapie zaczyna brakować miejsca, żeby wygodnie się rozsiąść … ale to nic. Jeszcze dwie poduszki znajdą dla siebie miejsce, w moich ulubionych szarościach. A jak czas świąteczny, to nie może zabraknąć gwiazdek i choinek.

011012021012Materiał w gwiazdki był bardzo cienki i nie trzymał formy, dlatego postanowiłam podłożyć go ociepliną i przepikować.

41012Biały materiał w choinki obszyłam szarą wypustką.

031012Jedna poduszka wylądowała na fotelu bujanym. Ojjj … dawno robiłam te zdjęcia, jeszcze kalendarz adwentowy miał wszystkie paczuszki :-)

5101261012710128101291012101012111012121012131012141012151016161012Jest jeszcze tyle pięknych tkanin … może znajdę miejsce na więcej poduszek?! Znajdę!!! :-)

Kalendarz adwentowy

Do ostatniej chwili nie mogłam się zdecydować jaki kalendarz przygotować dla siostrzenicy. Jest tyle inspiracji i pomysłów. Czas uciekał i trzeba było zacząć działać.

0-1-12Ostatni tydzień był bardzo pracowity. Zaczęłam od poszukiwań odpowiedniego materiału … zamówienie przez internet nie wchodziło w grę, ze względu na krótki czas jaki pozostał mi na wykonanie kalendarza. Ostatecznie kupiłam szary filc, udało się również na resztkach znaleźć dzianinę w paski czerwono – białe. Pozostałe tkaniny miałam w swoich zapasach :-)

1-1-12Zdecydowałam, że uszyję dużego krasnala. Mając już pomysł i tkaniny, mogłam zabrać się za realizację projektu. Największym problemem było dla mnie uszycie głowy, poprawiałam ją bez końca.

2-1-123-1-124-1-12 Z kolorowych tkanin powycinałam kieszonki, na każdy dzień adwentu. Filc wykorzystałam do wycięcia cyferek. Wycinane bez szablonu, każde wyszły inaczej, ale zupełnie jakby tak miało być.

5-1-12Cyferki przykleiłam klejem do tkanin. Gotowe już kieszonki przyszyłam do filcu.

6-1-127-1-128-1-12Mogłam zacząć szyć sukienkę dla krasnala … a właściwie dla krasnalowej :-)

9-1-12Oczywiście w każdą kieszonkę wsadziłam jakąś niespodziankę i trochę słodkości.

10-1-1211-1-1212-1-1213-1-1214-1-1215-1-1216-1-1217-1-1218-1-1219-1-1220-1-12Wczoraj kalendarz pojechał do siostrzenicy, a dzisiaj otworzy pierwszą paczuszkę. Jej komentarz?! „Ciociu z każdym rokiem robisz mi coraz fajniejsze te kalendarze”. Jednym słowem … chyba się wyrabiam?! :-)

Girlandy i takie tam

Misiek i kotka mają już nowych właścicieli … mam nadzieję, że się spodobały?! Wybierając się z wizytą do rodzinki, postanowiłam dzieciakom przygotować własnoręcznie wykonane prezenty.

00Do przytulanek uszyłam ozdobne girlandy, którymi można udekorować okno, łóżeczko czy ścianę. Myślę, że jest to bardzo fajna ozdoba pokoju i ożywi niejedno wnętrze. Do uszycia girlandy wystarczą niewielkie kawałki materiału, można wykorzystać resztki, które pozostały po poprzednich projektach. Ja wybrałam taką kolorystykę, oczywiście nie mogło zabraknąć gwiazdek :-)

0Na początku przygotowałam z kartonu szablon w kształcie trójkąta. Złożyłam materiał na pół, zewnętrzną stroną do siebie i odrysowałam trójkąty. W miejscu ołówka zszyłam materiał, następnie odcięłam jego nadmiar. Wywinęłam trójkąty na prawą stronę i dokładnie rozprasowałam. Do każdej girlandy przygotowałam po 8 trójkątów, na szerokość 18 cm i długość 20 cm.

3 45Gotowe trójkąty przyszyłam do lamówki o długości około 2,5 metra. Między trójkątami zachowałam odległość 3 cm.

6I to wszystko … girlandy były gotowe do zawieszenia.

10Moja girlanda w wersji dla chłopca wyglądała tak …

789… a tu wersja „dziewczyńska” …

111213To naprawdę nic trudnego. Możliwości jest bardzo dużo … wybór koloru, wielkości zależy tylko od Waszej wyobraźni.

1415Dacie się namówić na uszycie takiej girlandy?!

Misio

Taki misio wyszedł spod mojej igły. Uszyty na próbę … wyszedł całkiem, całkiem. Teraz powędruje do takiego małego, słodkiego chłopczyka :-)

0Wybrałam materiał w kolorze chabrowym, w białe groszki. Podobno małe dzieci lubią zdecydowane, żywe kolory?!

1Szablon do uszycia misia znalazłam w internecie. Wydrukowałam na grubym papierze, wycięłam i przyłożyłam do złożonego zewnętrznymi stronami do siebie materiału i odrysowałam.

23Następnie zszyłam ze sobą poszczególne części w miejscu odrysowanego ołówka i odcięłam nadmiar materiału.

4Wywinięte na drugą stronę części wypchałam ocieplaczem.

56Następnie przyszyłam do korpusu głowę, ręce i nogi …

7… i misio był gotowy :-)

 

Rolety rzymskie

Już dawno myślałam o zmianie wystroju okna w kuchni. Na wiosnę było malowanie, ale potem na okna trafiły stare rolety … białe, bawełniane. Zawsze dostawałam szału, żeby je rozprasować. Pomimo ogromnych starań, nigdy nie było idealnie.

3148Wiedziałam, że będę szyła i w końcu kupiłam odpowiedni materiał, grubą bawełnę … w kratkę. Moja faza na kratki, paski i gwiazdki nie mija :-) Ile razy chodziłam koło tego materiału?! Dużo razy …

3197Deski, sznurki, haczyki i metalowe obciążniki zdemontowałam ze starych rolet. Po wycięciu odpowiednich kawałków materiału, uszyłam u góry portfel (na deskę), poniżej w równych odległościach wąskie zakładki.

3207Teraz miałam okazję wypróbować zakupiony specjalnie na tą okazję sprzęt … szczypce do dziurkowania oraz szczypce do nitowania. Z pewnością jeszcze kiedyś mi się przydadzą. Coś wymyślę :-)

321132183222W ten sposób w zakładkach zrobiłam dziurki, przez które potem przewlekłam sznurki.

3226Rolety były gotowe … no prawie. Pozostało jeszcze zamontować deski ….

32303232… haczyki …

DSCN3235… przewlec sznurki.

32393242 W ostatniej zakładce znalazł się metalowy obciążnik, żeby rolety ładnie zwisały … a przy zasłanianiu okna swobodnie opadały.

3244Teraz mogłam już zawiesić rolety na oknach.

3255325732593262Straaaasznie podoba mi się ten materiał. Kolorystyka jest taka świeża. No i ta kratka …

Pikowany kosz

Udało się … skończyłam szyć pikowany kosz na drobiazgi. Zainspirowana ikeowskim koszem Skubbare, podjęłam wyzwanie … poza tym obiecałam komuś, że spróbuję.

0yDo uszycia wykorzystałam stare zasłony z bawełnianej tkaniny o grubym splocie. Potrzebna mi była tylko gruba nić, ocieplina oraz do usztywnienia i nadania kształtu fizolina. Potem dopiero odkryłam, że fizolina bardzo ułatwi mi pikowanie.

1yPoszczególne warstwy ułożyłam w kolejności – materiał, fizolina, ocieplina, materiał – i przyszpilkowałam do siebie, żeby podczas szycia nie przesuwały się. Dla ułatwienia w równych odstępach odrysowałam ołówkiem linie ściegu. Nić była gruba, więc ładnie wszystko przykryła.

2yI dopiero zaczęła się zabawa … pikowanie, nigdy wcześniej tego nie robiłam. Hmm … może raz, jak szyłam pokrowiec na pufę, ale to było tylko kilka ściegów w dużych odległościach. Nie przyznam się, ile tym razem prułam już przeszyte kawałki. Z góry wszystko ładnie wyglądało, a pod spodem tragedia, materiał się zwijał i marszczył. Potem wpadłam na pomysł, żeby przyprasować wewnętrzną stronę materiału do fizoliny, która pokryta jest klejem.

3yW ten sposób przepikowałam kawałki materiału, z których miał powstać kosz.

4y5yPrzycięte kawałki zszyłam ze sobą i kosz zaczął nabierać kształtów.

6y7yZ tego samego materiału wycięłam wąskie paski, które potem zaprasowałam i w ten sposób powstały lamówki do wykończenia kosza.

8yTak przygotowane lamówki przyfastrygowałam …

10y… potem przeszyłam na maszynie.

11yKosz jest praktyczny, dwustronny, można go prać (chyba się nie rozleci?!), dostosowywać wysokość kosza do swoich potrzeb, zaginając krawędź.

12y14y13yMożna w nim przechowywać mniejsze lub większe drobiazgi, czasopisma, koce, ubrania, zabawki.

16yU mnie tylko na chwilę … teraz trafił w dobre ręce.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...