Kredens na wymiar

Kredens powstał już dawno…

1Przed remontem w tym miejscu mieściła się spiżarka, która była lichej konstrukcji. Po wyburzeniu została wnęka i pomyślałam sobie, że jest to idealne miejsce na kredens, w którym mogłabym pomieścić ścierki, obrusy, serwetki oraz inne niezbędne gadżety kuchenne:-) Gotowego mebla nie mogłam kupić, ponieważ wnęka okazała się krzywa. Na różnych wysokościach miała inną szerokość, a nie miałam ochoty przestawiać ścian. I tak marzyłam o kredensie i powoli traciłam nadzieję, że uda mi się plan zagospodarowania wnęki zrealizować. Pewnego dnia natrafiłam w komisie meblowym na starą sosnową szafkę kuchenną, która kosztowała „grosze” i tak się zaczęło…

2…desperackie szukanie dolnej części kredensu, którą kupiłam już w sklepie na wyprzedaży:-)

3Meble różniły się kolorem więc musiałam je zeszlifować papierem ściernym i pomalować. Zresztą szafka zakupiona w komisie wymagała gruntownego odświeżenia. Półki łączące ze sobą te dwa elementy powstały z drewnianych desek zakupionych w markecie budowlanym – przy montażu poprosiłam o pomoc..kogoś silnego:-) Do pomalowania kredensu zastosowałam farbę w odcieniu pastelowej orchidei…jednokrotne malowanie daje bardzo fajny efekt, delikatnie widocznych słoi. I oto efekt końcowy…

4…wymarzony kredens:-)

5Już gotowy przetarłam delikatnie drobnoziarnistym papierem ściernym, żeby nie był taki idealny…trochę w stylu prowansalskim. W takiej kolorystyce idealnie pasuje do mojej kuchni.

687Jeśli nie możecie trafić na pasujący mebel, nie rezygnujcie…zawsze można coś wymyślić:-)

 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...