Krzesło na biegunach…

… moje spełnione marzenie. W dzieciństwie jeździłam do cioci, która miała fotel bujany i pamiętam walkę o miejsce na nim. Od zawsze było to moje ciche marzenie, posiadać swój własny … i na wyłączność. I oto jest …

1B Jak podekscytowana opowiadałam o swoim zakupie, to zaraz słyszałam pytanie „a gdzie Ty go postawisz???”. Na taki fotel musiałam (chciałam!) znaleźć miejsce.

2B3BBardzo długo szukałam odpowiedniego. Ogłoszeń jest bardzo dużo, ale takie perełki to rzadkość. Większość oferowanych foteli wymagała gruntownej renowacji i chociaż dla mnie to nie problem, cieszę się, że mój wystarczy tylko odrobinkę odświeżyć. Ale to może kiedyś …

4B5BCena też odegrała istotne znaczenie, to była mega okazja. Zauważyłam, że fotele bujane to dość chodliwy towar i pojawiające się ogłoszenia zaraz znikały. Pozostawały te, których cena zwalała z nóg. Biorąc udział w licytacji nie ekscytowałam się specjalnie, wydawało mi się, że wygranie graniczy z cudem. Jednak czekałam niecierpliwie do końca i odliczałam dni, a tydzień ten dłużył się w nieskończoność.

6BTeraz stoi w moim mieszkaniu, a ja nie mogę uwierzyć w swoje szczęście. Buzia uśmiecha mi się od ucha do ucha. Teraz, kiedy pogoda jesienna (gdzie to lato???), nic tylko ubrać ciepłe skarpety, zaparzyć dobrą herbatkę i zasiąść wygodnie w fotelu.

7BA może podusia w kratkę?! Każda fajnie wygląda. Życzę udanego weekendu … a ja będę się bujała:-)

Kolejny brulion

„INNA OPTYKA PIĘKNA” … kolejna, już dziewiąta część Subiektywnego Przewodnika po Małych Przyjemnościach dotarła do mnie. Magiczna chwila, kiedy otwieram przesyłkę … czuć jeszcze zapach z drukarni i wiem, że czeka mnie kolejna niezwykła podróż do innego świata.

1g2gJuż sama okładka cieszy oko i zachęca do lektury. Jest estetyczna i świeża … uwielbiam taki klimat.

3gA w środku?! Mnóstwo niepowtarzalnych, klimatycznych zdjęć i inspiracji.

4g5g6gKolejny brulion dołączył do poprzednich części i nie ulega wątpliwości, że wiele razy będzie przeglądany i czytany. Zawsze pod ręką, na poprawienie nastroju.

7gMiłego wieczoru.

Drewniane stemple

Nowy zakup, nareszcie kupiłam sobie…

12…drewniane stemple z literami alfabetu. Przydadzą mi się do ozdabiania karnecików, które przyczepiam do prezentów…i pewnie nie tylko:-)

34Muszę jeszcze zorganizować skrzyneczkę do przechowywania stempli, bo to plastikowe opakowanie jest…bleeeee. Drewniana skrzyneczka będzie idealna.

Nowy stolik jako biurko

Pamiętacie mój wolny kącik w pokoju…i wyprawę po stolik?!

1Stolik był dobrze zapakowany i nawet wygodnie się go niosło…przez pewien odcinek drogi. Po dłuższym czasie jednak zaczęłam odczuwać ciężar. Ale odwrotu nie było, przecież nie zostawiłabym go na ulicy:-)

Musiał trochę odczekać, zanim został przykręcony do ściany. Aaaa…nawet znalazło się jeszcze miejsce w pokoju na lampę, która stała przy oknie:-)

Tak wygląda moje wymarzone biurko:-)

6Wcześniej przesiadywałam z komputerem przy kuchennym stole. Źle nie było, ale… Teraz komputer ma swoje miejsce i kilka innych bibelotów też:-)

Chcę jeszcze zagospodarować ścianę nad biurkiem, bo jakoś strasznie pusto. Może jakiś obrazek, tablica magnetyczna, lampka…jeszcze nie wiem. Ale to na spokojnie, coś wymyślę.

9

10Stolik ten jest bardzo funkcjonalny i kiedy nie jest używany można zaoszczędzić trochę miejsca. Po złożeniu tworzy półkę…w takiej wersji też nie będzie przeszkadzał, żebym mogła swobodnie otworzyć okno, a tego się trochę obawiałam.

111213Ale mam teraz miły kącik:-)

Wyprawa po stolik

Tak sobie ostatnio wymyśliłam, że przydałoby mi się jakieś małe biurko. I znalazłam jeszcze jeden…ostatni wolny!!!…kącik w moim pokoju…w jedynym zresztą pokoju. Tak tylko mówię…już nie mam miejsca, ale ciągle coś wymyślam i kombinuję. Pomysł był, pozostało tylko wyszukać jakiś odpowiedni stolik. I znalazłam ten idealny na eBay’u…oczywiście nie byłabym sobą, gdyby nie była to okazja. Został zakupiony za 1/3 ceny, jest to składany stolik ścienny z Ikei…prawie jak nowy. Dzisiaj właśnie wybieram się po niego do Berlina…autobusem…ale nie takie rzeczy woziło się na plecach;-) Niestety z braku czasu nie uda mi się pojechać do Ikei…jakoś będę musiała to przeżyć. Ale może jak trochę mróz odpuści, to wybiorę się na pchli targ i może uda mi się złowić jakieś skarby:-) Bardzo lubię tam chodzić. Sprzedający nie kierują się zasadą, żeby zarobić…ale pozbyć się. Więc mam portfel pełen drobniaków, tak lepiej jest się targować. Muszę jednak pamiętać, że mam już dość spory bagaż.

A tutaj miejsce, gdzie będzie przykręcony do ściany mój nowy stolik. Aaaa…jeszcze nie wiem, gdzie przestawię lampę:-)

1Jak zrobi się ciepło, to dopiero będę się zastanawiała jak otwierać drzwi balkonowe. Ale przecież stolik jest składany, więc może nie będzie tak źle?!
Miłego weekendu życzę. A niebawem wpis z moim nowy kącikiem…mini biurem:-)

Oczy wilka…

…przerażające czy piękne?

1Długo chodziłam koło wilka, zanim go kupiłam. Zawsze to spojrzenie przyciągało. Wiele razy brałam ten obraz do ręki, a potem odkładałam na regał. Nie miałam kompletnie pomysłu, gdzie go mogę powiesić…i tak zostało:-) Już kilka razy zmieniał miejsce. Ostatecznie stoi na głośniku, oparty o ścianę. Miał być elementem zimowej aranżacji, jednak nie potrafię się z nim rozstać.

23Miłego wieczoru…

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...