Pikowany kosz

Udało się … skończyłam szyć pikowany kosz na drobiazgi. Zainspirowana ikeowskim koszem Skubbare, podjęłam wyzwanie … poza tym obiecałam komuś, że spróbuję.

0yDo uszycia wykorzystałam stare zasłony z bawełnianej tkaniny o grubym splocie. Potrzebna mi była tylko gruba nić, ocieplina oraz do usztywnienia i nadania kształtu fizolina. Potem dopiero odkryłam, że fizolina bardzo ułatwi mi pikowanie.

1yPoszczególne warstwy ułożyłam w kolejności – materiał, fizolina, ocieplina, materiał – i przyszpilkowałam do siebie, żeby podczas szycia nie przesuwały się. Dla ułatwienia w równych odstępach odrysowałam ołówkiem linie ściegu. Nić była gruba, więc ładnie wszystko przykryła.

2yI dopiero zaczęła się zabawa … pikowanie, nigdy wcześniej tego nie robiłam. Hmm … może raz, jak szyłam pokrowiec na pufę, ale to było tylko kilka ściegów w dużych odległościach. Nie przyznam się, ile tym razem prułam już przeszyte kawałki. Z góry wszystko ładnie wyglądało, a pod spodem tragedia, materiał się zwijał i marszczył. Potem wpadłam na pomysł, żeby przyprasować wewnętrzną stronę materiału do fizoliny, która pokryta jest klejem.

3yW ten sposób przepikowałam kawałki materiału, z których miał powstać kosz.

4y5yPrzycięte kawałki zszyłam ze sobą i kosz zaczął nabierać kształtów.

6y7yZ tego samego materiału wycięłam wąskie paski, które potem zaprasowałam i w ten sposób powstały lamówki do wykończenia kosza.

8yTak przygotowane lamówki przyfastrygowałam …

10y… potem przeszyłam na maszynie.

11yKosz jest praktyczny, dwustronny, można go prać (chyba się nie rozleci?!), dostosowywać wysokość kosza do swoich potrzeb, zaginając krawędź.

12y14y13yMożna w nim przechowywać mniejsze lub większe drobiazgi, czasopisma, koce, ubrania, zabawki.

16yU mnie tylko na chwilę … teraz trafił w dobre ręce.

Drewniane stemple

Nowy zakup, nareszcie kupiłam sobie…

12…drewniane stemple z literami alfabetu. Przydadzą mi się do ozdabiania karnecików, które przyczepiam do prezentów…i pewnie nie tylko:-)

34Muszę jeszcze zorganizować skrzyneczkę do przechowywania stempli, bo to plastikowe opakowanie jest…bleeeee. Drewniana skrzyneczka będzie idealna.

Słoik na sznurek prezentowy

Szybkie…szybciutkie DIY. Wczoraj zanim odgrzałam sobie obiad, słoik na przechowywanie sznurka był gotowy.

1Właśnie wczoraj skończyłam suszone pomidory i przyszedł mi do głowy taki pomysł.

23Do wycięcia dziurki w nakrętce potrzebny jest wybijak. Należy go przyłożyć w miejscu, w którym chcemy dziurkę i mocno stuknąć młotkiem…czasami trzeba kilka razy, w zależności jakiej grubości jest nakrętka.

4

Dziurka jest wycięta i już po robocie:-) Słoik na sznurek gotowy.

78W ten sposób przechowywany nie będzie się plątał…z łatwością też możemy rozwinąć długość, jaką potrzebujemy.

Stare syfony

Znaleziska z piwnicy od moich rodziców. Szklane syfony do sporządzania wody sodowej. Już kiedyś przyniosłam do domu jeden…ten, który był w lepszym stanie:-) Ostatnio przy okazji wizyty u rodziców przytargałam drugi do kolekcji.

1

Te dwa wyjątkowe egzemplarze pochodzą z lat 60-tych. Samodzielne napełnienie takiego syfonu było niemożliwe, robiło się to w specjalistycznych punktach. Ja pamiętam późniejsze modele…metalowe syfony na naboje i wycieczki do osiedlowej „jarzynki” po pudełka z nabojami, które nosiło się na wymianę. Były zapakowane w szary, zazwyczaj zniszczony kartonik, przewiązany gumką recepturką.

2

A pamiętacie…jak w okresie letnim na ulicy, przy saturatorze można było napić się wody sodowej z prawdziwej szklanki? Mam zachowany w pamięci obrazek, jak wracam z babcią z działki i u brodatego pana na skrzyżowaniu ulicy kupujemy i wypijamy szklaneczkę wody.

567

Ale to były czasy!:-)

Wyprawa…

…do IKEI, trzeci raz z w tym miesiącu?! Wczoraj pomimo zmęczenia i tak z miłą chęcią:-) zerwałam się o 5 rano z ciepłego łóżka…żeby poczuć ten dreszcz emocji. Muszę przemierzyć około 250 km w jedną stronę…dużo to czy mało?! Niestety w moim mieście nie ma sklepu IKEA. Ale może lada chwila wybudują…są takie plany. Byłoby  wspaniale! Lubię tam przebywać:-)…można podejrzeć ciekawe pomysły na udekorowanie mieszkania. Podobają mi się przygotowane na miejscu aranżacje wnętrz…są funkcjonalne i ładne. W niektórych pomieszczeniach chętnie zostałabym na zawsze.

DSCN4295 m

Nie wiem jak to jest?!:-) Pomimo przygotowanej wcześniej listy zakupów w koszu i tak  lądują różne „gadżety”, których na liście nie było. Żartują sobie ze mnie, że jadę tyle kilometrów i kupuję „zestaw IKEA”: ramka, świeczka, doniczka…a niech się ze mnie śmieją:-)

Nowe talerzyki i miseczki…

…oczywiście obowiązkowe świeczki…

…ramka i materiał…pewnie uszyję z niego nową poduchę.

DSCN5911

Miłego wieczoru….

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...