Stara pufa…

…brązowa i włochata…koszmar. Ale muszę przyznać, że dość miła w dotyku:-) Brzydactwo, które kolejny raz zmieniło ubranko.

12Do obszycia pufy potrzebowałam: materiał, czarną wypustkę, ocieplacz, zszywacz tapicerski, nożyczki…wiadomo:-)

3Materiałem owinęłam pufę i zszyłam na jednym rogu. Tak powstał komin, który wykończyłam wypustką.

4Kawałek materiału, który miał być siedziskiem podszyłam ocieplaczem. Potem przepikowałam…tak jak idzie wzór kratki na materiale. Żeby stopka od maszyny przy pikowaniu nie zaczepiała się o ocieplacz, od spodu dałam jeszcze białą bawełnę.

Dół materiału obszyłam ściegiem zygzakowym i podwinęłam. Ubranko było gotowe…mogłam zabrać się za ubieranie pufy:-)

7Materiał musiałam bardzo dokładnie i równomiernie naciągnąć z każdej strony…

8…i przymocować na dole zszywkami.

 Efekt końcowy…cieszy:-)

1112Tak jak pisałam to jest kolejne obicie, które uszyłam. Zmieniam je co jakiś czas. Pufa była już różowa, w granatową kratkę i biała. Znalazłam historyczne zdjęcia…tak kiedyś wyglądała.

A jaki kolor, wzór będzie następny?!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Wpis: “Stara pufa…” skomentowano: 14 razy

  1. I znowu zaskakujesz! Super obicie koszmarnej pufy:) A czy jest coś, czego nie potrafisz zrobić?! Podziwiam za wszechstronność! Pozdrawiam cieplutko i proszę o więcej takich fajnych pomysłów:)

Dodaj komentarz