Wyprawa po stolik

Tak sobie ostatnio wymyśliłam, że przydałoby mi się jakieś małe biurko. I znalazłam jeszcze jeden…ostatni wolny!!!…kącik w moim pokoju…w jedynym zresztą pokoju. Tak tylko mówię…już nie mam miejsca, ale ciągle coś wymyślam i kombinuję. Pomysł był, pozostało tylko wyszukać jakiś odpowiedni stolik. I znalazłam ten idealny na eBay’u…oczywiście nie byłabym sobą, gdyby nie była to okazja. Został zakupiony za 1/3 ceny, jest to składany stolik ścienny z Ikei…prawie jak nowy. Dzisiaj właśnie wybieram się po niego do Berlina…autobusem…ale nie takie rzeczy woziło się na plecach;-) Niestety z braku czasu nie uda mi się pojechać do Ikei…jakoś będę musiała to przeżyć. Ale może jak trochę mróz odpuści, to wybiorę się na pchli targ i może uda mi się złowić jakieś skarby:-) Bardzo lubię tam chodzić. Sprzedający nie kierują się zasadą, żeby zarobić…ale pozbyć się. Więc mam portfel pełen drobniaków, tak lepiej jest się targować. Muszę jednak pamiętać, że mam już dość spory bagaż.

A tutaj miejsce, gdzie będzie przykręcony do ściany mój nowy stolik. Aaaa…jeszcze nie wiem, gdzie przestawię lampę:-)

1Jak zrobi się ciepło, to dopiero będę się zastanawiała jak otwierać drzwi balkonowe. Ale przecież stolik jest składany, więc może nie będzie tak źle?!
Miłego weekendu życzę. A niebawem wpis z moim nowy kącikiem…mini biurem:-)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Dodaj komentarz