Nowe krzesło…

…no powiedzmy, że nowe:-)

1rZnalezione. Zupełnie nie rozumiem, dlaczego ludzie pozbywają się takich rzeczy. Ale pewnie dużo osób też myśli … po co mi takie zepsute krzesło?! Widząc po niektórych reakcjach, tak jest. A mnie takie „znajdy” i metamorfozy cieszą najbardziej. To krzesło jest mocno zniszczone, nie ma nawet siedziska. Pracy będzie dużo, ale już cieszę się na efekt końcowy.

2r3r4rNa razie krzesło musi poczekać na swoją kolej. Czasu ciągle brakuje, ale niedługo planuję krótki urlop. Już wiadomo jakie mam plany … nie mogę się doczekać. Znalazłam w jednym z magazynów podobne krzesła, w różnych kolorach.

5rI tak siedziałam sobie dzisiaj przy kawce … i szukałam inspiracji. Nie mogę się zdecydować na kolor. Biały to mój ulubiony, ale dlaczego nie zaszaleć?! Może na czarno?! Chodzi mi jeszcze po głowie żółty, w odcieniu musztardowym. W jasnym pomieszczeniu fajnie wyglądają tak pomalowane meble. Hmm … jeszcze mam trochę czasu, żeby zadecydować na jaki kolor je pomaluję.

6rJak już krzesło przejdzie metamorfozę, pokaże je na blogu … już wkrótce:-)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Wpis: “Nowe krzesło…” skomentowano: 2 razy

Dodaj komentarz