Króliczka

Niedziela była wyjątkowo brzydka. Od czasu do czasu słonko wyszło zza chmur, ale było wietrznie i nieprzyjemnie. Cały dzień przesiedziałam w domu, ale jak to ja … znalazłam sobie zajęcie. Tak powstała króliczka, która miała być królikiem, ale uszycie ogrodniczek po raz kolejny mnie przerosło. Muszę nad tym popracować:-)

0A jak powstawała króliczka? Przygotowałam z papieru szablony – osobno ręce, nogi i korpus. Gotowe przyłożyłam do złożonego zewnętrznymi stronami do siebie materiału i odrysowałam.

12 Następnie zszyłam ze sobą poszczególne części w miejscu odrysowanego ołówka i odcięłam nadmiar materiału. Wywinięte na drugą stronę części wypchałam ocieplaczem.

345Pozostało ręcznie przyszyć ręce i nogi do reszty ciałka:-) oraz wyszyć oczy i nosek. Szczuplutka ta nasza króliczka:-)

67Ubranko?! To zawsze dla mnie wyzwanie. Nie mam szablonów, zawsze tworzę coś na poczekaniu … i nigdy nie wiem, czy coś z tego wyjdzie:-)

91011Króliczka ubrana, tasiemka do zawieszenia przypięta … jeszcze trochę różu na policzki i dekoracja gotowa.

111213Może spróbujecie uszyć swojego króliczka?!

Wiosenne Candy

Zapraszam Was do zabawy… do zgarnięcia zestaw pięciu ręcznie wykonanych ptaszków widocznych na zdjęciu.

ostateczna

Co trzeba zrobić?

1. Jeśli korzystasz z FB: polub mój Fanpage i udostępnij ten post na swojej tablicy. share_button

2. Jeśli korzystasz z Instagrama: zacznij obserwować mój profil i udostępnij zdjęcie z tagiem @bykaja.pl i #zgarnijptaszki

3. Możesz również wziąć udział w zabawie zostawiając komentarz pod tym postem.

Wszystkich uczestników z bloga, FB i IG „wrzucam do jednej maszyny losującej” – możesz zatem podwoić lub nawet potroić swoje szanse na zgarnięcie ptaszków. Komentujcie i udostępniajcie :-)

Zabawa kończy się 30 marca 2015 r., o godz: 23:59.

Wyniki losowania zostaną podane na blogu 1 kwietnia 2015 r.

Wytypowana osoba poproszona jest o przesłanie danych do wysyłki w ciągu trzech dni od ogłoszenia wyników, na adres mailowy umieszczony w dziale kontakt.

Powodzenia !!!

Ptaszki

Przeziębienie mnie dopadło i byłam zmuszona cały weekend przesiedzieć w domu. Nie na tyle chora, żeby leżeć w łóżku, postanowiłam wykorzystać ten czas. Wyciągnęłam maszynę do szycia i tak powstały ptaszki…z materiałów, które znalazłam w szafie:-) Wybrałam jasną, pastelową kolorystykę.

12Z papieru wycięłam szablon, materiał złożyłam zewnętrznymi stronami do siebie i odrysowałam ptaszka…dużo ptaszków:-)

34Materiały zszyłam na maszynie w miejscu ołówka. Zostawiłam kawałek miejsca na wywrócenie i wypchanie ptaszka ocieplaczem. Nadmiar materiału odcięłam.

567Po wypchaniu ptaszka pozostało ręcznie zaszyć otwór i przygotować zawieszki…z kordonka…i do tego jeszcze koralik:-)

89Wykonanie takich ptaszków wymaga czasu i cierpliwości. Nooo…chyba że jest to jeden ptaszek.

Krokusy

Co tu dużo pisać…jest pięknie…

123…jakby ktoś rozwinął fioletowy dywan. Zasadzone na jesień krokusy w końcu zakwitły. Nie mogłam się napatrzeć. Tysiące kwiatów i do tego przyjemne słonko…super, że już czuć w powietrzu wiosnę.

Dobranoc.

Stara pufa…

…brązowa i włochata…koszmar. Ale muszę przyznać, że dość miła w dotyku:-) Brzydactwo, które kolejny raz zmieniło ubranko.

12Do obszycia pufy potrzebowałam: materiał, czarną wypustkę, ocieplacz, zszywacz tapicerski, nożyczki…wiadomo:-)

3Materiałem owinęłam pufę i zszyłam na jednym rogu. Tak powstał komin, który wykończyłam wypustką.

4Kawałek materiału, który miał być siedziskiem podszyłam ocieplaczem. Potem przepikowałam…tak jak idzie wzór kratki na materiale. Żeby stopka od maszyny przy pikowaniu nie zaczepiała się o ocieplacz, od spodu dałam jeszcze białą bawełnę.

Dół materiału obszyłam ściegiem zygzakowym i podwinęłam. Ubranko było gotowe…mogłam zabrać się za ubieranie pufy:-)

7Materiał musiałam bardzo dokładnie i równomiernie naciągnąć z każdej strony…

8…i przymocować na dole zszywkami.

 Efekt końcowy…cieszy:-)

1112Tak jak pisałam to jest kolejne obicie, które uszyłam. Zmieniam je co jakiś czas. Pufa była już różowa, w granatową kratkę i biała. Znalazłam historyczne zdjęcia…tak kiedyś wyglądała.

A jaki kolor, wzór będzie następny?!

Domowa granola

Ostatnio zajadam się naturalnymi jogurtami. Lubię do miseczki z jogurtem skroić kawałek jabłka, dodać łyżeczkę miodu, wszystko posypać otrębami i chrupiącą granolą. W tej sklepowej jest dużo cukru…i nie wiadomo czego jeszcze…w sumie to wiadomo:-) Postanowiłam w domu przyrządzić granolę z ulubionymi składnikami i wyciśniętym sokiem z pomarańczy.

12Składniki do przyrządzenia granoli:

  • 2 szklanki płatków owsianych
  • 1/2 szklanki żurawiny
  • 1/2 szklanki rodzynek
  • 1/2 szklanki pestek dyni
  • 1/2 szklanki pestek słonecznika
  • 1/2 szklanki sezamu
  • 1/2 szklanki migdałów
  • 4-5 niedużych pomarańczy
  • 6 łyżek miodu
  • 2 łyżki oleju rzepakowego

Z podanych składników wychodzi około 900 gram granoli.

34Migdały wsadzam do woreczka i tłukę młotkiem do mięsa:-)…ale może ktoś woli w całości?! Do miski wsypuję wszystkie suche składniki i mieszam.

5Ścieram skórkę z pomarańczy na tarce z drobnymi oczkami – najpierw pomarańcze trzeba sparzyć. Wyciskam z owoców sok (pilnujcie pestek!), dodaję miód, olej, startą skórkę i przelewam wszystko do suchych składników.

6Dokładnie mieszam (składniki powinny być wilgotne i lekko klejące) i wysypuję na blachę wyłożoną papierem do pieczenia.

7Wstawiam do piekarnika nagrzanego do 170 stopni, na około 40 minut. W tym czasie mieszam kilka razy, żeby się równo zarumieniły. Gotową granolę wyciągam z piekarnika i odstawiam do wystygnięcia.

98Przepis oczywiście można wzbogacić o swoje ulubione składniki. Myślę, że następnym razem dodam jeszcze orzechy laskowe…może wiórki kokosowe?!

Smacznego.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...